Każdy z nich ostatecznie będzie wspaniałym członkiem naszej rodziny, chociaż droga do tej harmonii będzie w każdym przypadku trochę inna.

Kocięta są wspaniałe. Mają niewyczerpaną energię i nieodpartą radość życia, która jest zaraźliwa dla wszystkich domowników. Nie można się nie uśmiechnąć, gdy widzimy takiego małego diabełka w akcji, udającego cały czas dorosłego kota, polującego właśnie na nogę stołu bądź cokolwiek, co akurat się poruszyło. Są przy tym oczywiście niezdarne i rozbrajająco nieskuteczne. Ta energia i radość z bycia młodym ma jednak swoją cenę. Kocięta są jak dzieci, jeśli w domu jest coś do zepsucia, kociak najprawdopodobniej to znajdzie, i oczywiście narozrabia. Podobnie więc jak dzieci, kocięta wymagają ciągłego nadzoru, a odpowiednie wychowanie kociaka wymaga też pewnej wiedzy.

W przypadku osób, które nie lubią napadów niekontrolowanej energii, biegania, być może drobnych szkód w domu, jak stłuczony wazonik czy zaciągnięta firanka, lepiej jest wziąć do domu kota już dorosłego. Trzeba tu jednak pamiętać, że musimy pogodzić się z faktem, że nasz kot będzie miał już swoje przyzwyczajenia. Będzie też potrzebował więcej czasu żeby zaaklimatyzować się w naszym domu, nauczyć się naszych zwyczajów, i uznać nas za swoją rodzinę. Proces ten będzie przebiegał spokojniej niż w przypadku kociaka, chciałabym jednak podkreślić, że spokojniej niekoniecznie znaczy łatwiej. Dla kota dorosłego każda zmiana otoczenia jest źródłem większego stresu, niż dla kociego dziecka.

Na pewno jednak nie należy bać się adopcji kotów starszych, bardzo często myślicie Państwo, że kot roczny na przykład już Was nie pokocha, nie przyzwyczai się do nowego domu. Nie jest to prawdą, chociaż trzeba mieć świadomość, że kot dorosły najprawdopodobniej będzie aklimatyzował się dłużej (chociaż i tutaj są wyjątki).

Chciałabym bardzo gorąco zachęcić do adopcji kotów dorosłych. Będą bardzo oddanymi towarzyszami naszej codzienności, musimy tylko dać im szansę, bo nie potrafią już z takim wdziękiem, jak małe kotki, dopraszać się naszej uwagi. To jednak nie znaczy, że jej nie potrzebują. Kot dorosły będzie potrzebował znacznie więcej czasu na aklimatyzację, a budowanie z nim więzi i porozumienia na pewno wymagać będzie od nas więcej cierpliwości i wyrozumiałości dla początkowego lęku i wycofania naszego kota. Dajcie mu jednak szansę – będzie równie wdzięczny i oddany, jak rozbrykany dzieciuch.

Bez względu na wiek kota musimy pamiętać, że konieczne będzie zwrócenie uwagi na otoczenie, ponieważ wiele rzeczy w naszym domu może okazać się dla niego niebezpieczne. Bardzo ważne jest zabezpieczenie okien i balkonów, zamykanie pralek, piekarników i kuchenek mikrofalowych, nie pozostawianie w zasięgu kota torebek foliowych, zwrócenie uwagi na rośliny, bo niektóre z nich są dla kota niebezpieczne, w stosunku do kociąt to wszystko odnosi się oczywiście w dwójnasób. Koty dorosłe są już znacznie bardziej wyważone w zaspokajaniu swojej ciekawości.

A zestawienie siły spokoju seniora z bezkompromisową energią kociaka... Mała, i zapewniam że to naprawdę skromna próbka możliwości kociego łobuza, na filmiku :)

 

 

Dorota Szadurska, Koci Behawiorysta COAPE