Zakup bądź adopcja kota to bardzo poważna decyzja, której nie należy podejmować pod wpływem impulsu, na widok ładnego kotka, albo dlatego że znajomym właśnie urodziły się młode, a nasza pociecha już od dawna męczy nas o jakieś zwierzątko. Koty wydają się być idealnymi towarzyszami współczesnego człowieka, jako w powszechnym mniemaniu nie wymagające zbyt wielu zabiegów. To prawda, że koty nie wymagają codziennego kilkakrotnego wyprowadzania i lepiej znoszą czas gdy jesteśmy w pracy. Wymagają jednak olbrzymiej uwagi, czułości i opieki, przywiązują się bardzo do swojego opiekuna i brak zainteresowania wywołuje u nich poczucie porzucenia, stres, i typowo dziecięce zachowania mające zwrócić na siebie uwagę, nie zawsze akceptowane przez właścicieli, jak uparte wchodzenie w miejsca zabronione, odrapywanie akurat tych mebli, na których nam zależy, bądź głośne miauczenie z byle powodu. W skrajnych wypadkach może być przyczyną depresji. Kot nie jest stworzeniem "bezobsługowym", jest zwierzęciem bardzo wrażliwym, nieodpornym na stres, a jeśli doświadcza go w sposób przewlekły, łatwo zapada na różne choroby. Choroby od somatycznych po takie dotyczące psyche, czyli z objawami jak ludzka depresja.

Przed zakupem bądź adopcją należy bardzo dobrze zastanowić się, jak dużo czasu możemy poświęcić naszemu pupilowi, jak często wyjeżdżamy, czy będzie ktoś, kto się nim zaopiekuje podczas naszej nieobecności, jakim budżetem dysponujemy. O budżecie pomyśleć trzeba zresztą zawsze, nawet w przypadku, gdy decydujemy się na adopcję kotka ze schroniska, czy przygarnięcie bezdomnej biedy, przytulającej się z nadzieją do naszej wycieraczki. Żołądki, zdrowie, pragnienie ciepła i bezpieczeństwa są takie same u każdego kota, bez względu na pochodzenie. Najczęściej nie myślimy o tych wszystkich rzeczach w momencie adopcji bądź zakupu kota, wtedy widzimy jedynie puszysty, przymilny kłębuszek. Kot żyje kilkanaście lat, i na tyle musimy być gotowi stworzyć mu dom.

Kot jako towarzysz jest wspaniałym przyjacielem, czułym i oddanym, absolutnie nie "złośliwym" jak ciągle się o nich powtarza. Wymaga jednak nauczenia się specyficznej, dyskretnej komunikacji, nie takiej wprost jak u psa, ale nie mniej bogatej. Na pewno nie nadaje się dla osób, które nie są gotowe na ustępstwa w umeblowaniu i dostosowaniu mieszkania do wrażliwej kociej osobowości. Nie będzie się dobrze czuł w pustych, nowoczesnym wnętrzach, nie wystarczy wydzielić mu miejsca na legowisko. O tym, jak urządzić swój dom bądź mieszkanie w sposób, który będzie źródłem kociej radości, proponuję poczytać tutaj >>>>>>>>>.

Jeśli jednak jesteście Państwo gotowi zaakceptować naturę kota "z całym dobrodziejstwem inwentarza", odwdzięczy Wam się przyjaźnią, przywiązaniem, i pomoże Wam odkryć pokłady czułości i radości, o jakie byście się Państwo w najśmielszych swoich marzeniach nie podejrzewali :)